Nie ma Go tu, zmartwychwstał.

 

(Mt 28, 6a)

Słowo i ja

On uniżył siebie najbardziej jak to było możliwe

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

 

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych. Uczniowie zatem powrócili znowu do siebie. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu  i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"». Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział». [J 20, 1-18]

 

Maria Magdalena. Kobieta, o której święty Łukasz pisał tak: Następnie Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów (...). [Łk 8, 1-3] Tuż po zmartwychwstaniu Jezus daje łaskę spotkania z sobą kobiecie, która niegdyś była opętana przez złe duchy, która była grzeszna i żyła z dala od Boga, a która w późniejszym czasie nawróciła się do Niego. Wspaniały dar. Bóg pokazuje, że rozumie ludzką słabość, że nie przekreśla nas z powodu naszych niedoskonałości. Co więcej, ma świadomość, że osoba, której się dużo odpuszcza, więcej miłuje. Wiele jest przykładów na to, że Bóg lubi posługiwać się narzędziem niedoskonałym w realizacji swojego zbawczego planu. Widać to już u początku ziemskiego życia Jezusa: Bóg zaprasza do żłóbka w pierwszej kolejności prostych pasterzy: Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. [Łk 2, 15-17] To pasterze, prości ludzie, jako pierwsi głoszą nowinę o narodzeniu Mesjasza. Zresztą samo miejsce narodzenia Chrystusa nie jest wybrane przypadkiem. Jest ono symbolem, świadczącym o tym, że Bóg upodobał sobie w ludziach słabych, grzesznych i prostych. W końcu Jezus narodził się po to, by zbawić świat, by wykupić grzesznych ludzi spod władzy ciemności. W Ewangelii można znaleźć przykałdy pokazujące, że Jezus otaczał się ludźmi ubogimi, grzesznymi, chorymi, wytykanymi przez innych:


Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu!» «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?»  Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś». Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». [Łk  7, 36-47]


Gdy się przeprawiali, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali [posłańców] po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni. [Mt 14, 34-36]

I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. [Mt 15, 30]

Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą». Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?»  I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką». [Mt 12, 46-50]

W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?» On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. [Mt 18, 1-5]

Dlaczego Bóg upodobał sobie w stworzeniu prostym i słabym? Bo On sam uniżył się najbardziej jak to było możliwe. On, który będąc Stwórcą świata, Wszechmocnym Panem, nieskazitelnym Bogiem, umarł za nasze grzechy. Trudno to pojąć ludzkim rozumem. Ten, który jest bez grzechu, poddaje się wyszydzeniu, wzgardzeniu, biczowaniu, ukoronowaniu cierniem, obnażeniu z szat, odrzuceniu, ukrzyżowaniu i w końcu umiera za tych, którzy Go nieustannie obrażają, wyszydzają, wzgardzają, zakładają Mu na głowę koronę z cierni i wbijają gwoździe poprzez popełniane grzechy. Oto przepaść miłosierdzia Boga! 

My, ludzie, jesteśmy słabi. Jednak możemy oddawać nasze słabości, niedoskonałości, przeciwności i doświadczenia życiowe Stwórcy, i Jemu zaufać tak, jak Jezus w chwili zatrwożenia: I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby - jeśli to możliwe - ominęła Go ta godzina. I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!»

 

(et)



 

Pan Bóg Mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam. 

 

Iz 50, 7

Czytania

Niedziela, 16 kwietnia 

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, rok A

Wigilia Paschalna

I czytanie

Rdz 1, 1 – 2, 2
Stworzenie świata
II czytanie
Rdz 22, 1-18
Ofiara Abrahama
III czytanie
Wj 14, 15 – 15, 1a
Przejście Izraela przez Morze Czerwone
IV czytanie
Iz 54, 4a. 5-14
Trwałość przymierza
V czytanie
Iz 55, 1-11
Nowe i wieczne przymierze
VI czytanie
Ba 3, 9-15. 32 – 4, 4
Źródło mądrości
VII czytanie
Ez 36, 16-17a. 18-28
Nowe serce i nowy duch
VIII czytanie
Rz 6, 3-11
Nowe życie
Ewangelia
Mt 28, 1-10
Chrystus zmartwychwstał

Msza w dzień
I czytanie
Dz 10, 34a. 37-43
Świadectwo Piotra o zmartwychwstaniu
II czytanie
Kol 3, 1-4
Dążcie tam, gdzie jest Chrystus
lub:
1 Kor 5, 6b-8
Wyrzućcie stary kwas
Ewangelia
J 20, 1-9
Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Poniedziałek, 17 kwietnia
Poniedziałek w Oktawie Wielkanocy

I czytanie
Dz 2, 14. 22b-32
Piotr głosi zmartwychwstanie Chrystusa
Ewangelia

Mt 28, 8-15
Chrystus zmartwychwstały ukazuje się niewiastom

 

Wtorek, 18 kwietnia

Wtorek w Oktawie Wielkanocy

I czytanie
Dz 2, 36-41
Chrzest pierwszych wyznawców Chrystusa
Ewangelia

J 20, 11-18
Ukazanie się Zmartwychwstałego Marii Magdalenie

 

Środa, 19 kwietnia
Środa w Oktawie Wielkanocy
I czytanie
Dz 3, 1-10
Uzdrowienie chromego od urodzenia
Ewangelia
Łk 24, 13-35
Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba

Czwartek, 20 kwietnia

Czwartek w Oktawie Wielkanocy
I czytanie
Dz 3, 11-26
Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych
Ewangelia
Łk 24, 35-48
Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma

Piątek, 21 kwietnia
Piątek w Oktawie Wielkanocy
I czytanie
Dz 4, 1-12
Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym
Ewangelia
J 21, 1-14
Ukazanie się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Tyberiadzkim

Sobota, 22 kwietnia

Sobota w Oktawie Wielkanocy
I czytanie
Dz 4, 13-21
Nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy
Ewangelia
Mk 16, 9-15
Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię